Last polish from my mistletoe series ;-) Orly - Meet Me Under The Mistletoe. Perfection. One of my favourite polishes - when I don't know what to wear, I paint my nails with this one. It is definetely on my Top10 list (maybe even Top3). Beautiful , glass-flecked (I LOVE glassflecks) green with subtle duochrome effect. 2 coats for full opacity, I was swatching it after few days of wearing (I think it was two days). It is AMAZING. It is my first Orly polish and I need to admit - it is perfect in every way. Here is a combination with China Glaze Party Hearty.
Ostatni lakier z mojej serii jemiołowej ;-) Orly Meet Me Under The Mistletoe. Perfekcja. Jeden z moich ulubionych lakierów. Jak nie wie, jakim lakierem pomalować paznokcie to z reguł wybieram ten ;-) Zdecydowanie jest na mojej liście Top10 (a nawet Top3). 2 warstwy do pełnego krycia, zdjęcie zrobiłam po paru dniach noszenia (chyba po dwóch). Jest NIESAMOWITY. To mój pierwszy lakier Orly i muszę przyznać - jest idealny pod każdym względem. Tutaj jest miks z China Glaze Party Hearty.
shadow / w cieniu
sunlight / w słońcu


a ja się jakoś do zieleni mimo wszystko nie mogę przekonać... :)
ReplyDeleteOj, to prawda... boski jest ^_^ też go kocham!
ReplyDeletePrzepraszam, że tak zmieniam temat, ale mam do Ciebie straszną prośbę. ;p jak byś miała wybrać jeden lakier z Essie i jeden z OPI to który byś wybrała? Bo chcę sobie jakiś kupić i chcę żeby ten pierwszy był wyjątkowy. :)
ReplyDeleteByłabym bardzo wdzięczna jakbyś mi dała znać na moim blogu. :)
http://xdominikax3.blogspot.com/
rzeczywiście - zabójczy!
ReplyDeleteColour your nails a szkoda :D
ReplyDeleteKattiePL tru dat :D
Ew. Najlepszy ;-)
jaki fajny ciemniutki!!!! taki kici kici :D
ReplyDelete