15.1.12

Ozotic #507 - pics heavy *.*

This is my birthday gift for myself (earlier, because I have my B-day in two weeks). It was a free shipping day last month on Llarowe, so I made an order. It was super expensive for me :/ but you know - birthday right? :P I don't own any expensive polishes like that, I have a limit for a polish price (~11$ with shipping, my second too expensive polish is Butter London Wallis). I think most of you will agree with me, that 17.50$ for a polish isn't a low or reasonable price. I don't think I will ever buy e.g. a Chanel polish (except Peridot, because it was so unusual. I finally bought a Sephora Diving in Malasya as a dupe), because a regular colors are not worth that much money for me (more than 25$ for a regular red, blue or taupe? Hell no!). But Ozotic #507 (and its Hits Mari Moon Trendy dupe in smaller and uglier bottle) is so unusual, duochrome effect is so strong that I needed to buy it! I need to say - even it is frosty (sometimes super frosty) it is totally worth the price. Duochrome effect is so strong and I love the colors of it! I see blue, green, gold, yellow and even brown in it! *.* I made photos in a daylight (weather is super bad), you can see its beauty very well. I made last 2 photos inside my flat, look how shiny it is! Sometimes it looks like a gold/green liquid metal *.* Sorry for a dry skin, winter air isn't good for my hands :< Technical stuff - opaque with 2 or 3 coats, lasting time is good, dries quick. If you like it or not, if you think that it is not worth the money - feel free and leave a comment. I would love to hear, what you think about buying so expensive shades (expensive and definetely not the classic and everyday polishes). I need to make a confession - I was hesitating on buying it for a few months, but I don't regret buying it ha!




Ten lakier to mój urodzinowy prezent dla mnie samej (wcześniejszy, bo urodziny mam dopiero za dwa tygodnie). Na Llarowe był dzień darmowej dostawy, więc kliknęłam w końcu ten lakier. Był mega drogi :/ ale wiecie, urodziny to więcej można ;P Nie mam w kolekcji aż tak drogich lakierów, mam taki swój limit odnośnie ceny jednego lakieru (do 40 zł z wysyłką portfel mnie aż tak nie boli, drugi za drogi lakier jaki mam to Butter London Wallis). Myślę, że większość z was się ze mną zgodzi, że 17.50$ czyli około 60 zł za lakier to nie jest niska ani rozsądna cena. Wątpię abym kiedykolwiek kupiła na przykład lakier Chanel (poza Peridot, który był bardzo nietypowy. W końcu kupiłam duplikat Sephora Diving in Malasya), bo klasyczne kolory są dla mnie nie warte takich pieniędzy (około 100 zł za zwykły czerwony, niebieski czy taupe? Nigdy w życiu!). Ale Ozotic #507 (i jego duplikat Hits Mari Moon Trendy w mniejszej i brzydszej butelce) jest tak nietypowy a efekt duochromowy jest tak silny, że musiałam go kupić! Musze jedno powiedzieć - pomimo, że mocno widać pociągnięcia pędzelka (czasami aż do przesady) to jest totalnie wart pieniędzy za jakie się go kupuje. Efekt duochromowy jest tak silny i uwielbiam te kolory! Widzę w nim niebieski, zielony, złoty, żółty a nawet brązowy! *.* Zdjęcia zrobiłam w świetle dziennym (pogoda jest fatalna jak wiecie), ale dobrze widać jego "urodę". Ostatnie dwa zdjęcia zrobiłam wewnątrz mieszkania, widać jaki jest błyszczący! Czasami wygląda jak złoto-zielony płynny metal *.* Wybaczcie suche skórki, ale zimowa pogoda jest naprawdę fatalna dla moich dłoni :< Sprawy techniczne - kryje po 2 albo 3 warstwach, dobrze się trzyma i szybko schnie. Jeżeli wam się podoba lub nie, jeżeli uważacie że jest nie wart tej kasy - nie krępujcie się i zostawcie komentarz. Jestem ciekawa co sądzicie o wydawaniu takiej kasy na jeden lakier (i w dodatku bardzo nietypowy a nie klasyczny i na co dzień). Ja przyznam szczerze, wahałam się nad nim kilka miesięcy i ciągle cofałam dłoń przy zakupach ;-) Ale nie żałuję o!


and indoor / i wewnątrz

48 komentarze / comments:

  1. Beautiful! I love ozotic duochromes! I have 505 myself and it's also freaking amazing! :D

    ReplyDelete
  2. Awesome!!! Bez wahania wydałabym na niego te 60 zł.

    ReplyDelete
  3. Ten lakier jest jedyny w swoim rodzaju!!! Gdybym miała nadwyżkę w budżecie, zbędną kasę do wydania to na pewno bym go kupiła. Ale jak na razie mój studencki portfel na to nie pozwala:)

    ReplyDelete
  4. Faktycznie przepiękny lakier. Sama raczej nie wydalabym na niego takiej kwoty, ale nikogo nie zamierzam krtykować za takie postępowanie, bo każdy robi ze swoimi pieniędzmi co chce :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No wiadomo, ale ciekawa jestem waszych opinii :) Nie powiem, lekka decyzja to nie była :D

      Delete
  5. Coś pięknego! wielka szkoda że taki drogi,ale jestem zachwycona,uwielbiam lakiery które tak pieknie się mienią,na pewno budzą zachwyt u ludzi których spotykasz :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na pewno wzbudza zainteresowanie - czy zachwyt to już ciężko powiedzieć :D

      Delete
  6. definitely a 'must buy' don't regret lol. I like it :)

    ReplyDelete
  7. Po wydaniu ok. $24 na nfu-oh, $17.50 wcale nie brzmi az tak zaporowo ;) Choc generalnie wole placic (za wszystko zreszta ;) mniej niz wiecej ;)

    Lakier wyglada cudnie!!! Az weszlam do tego sklepu... marzy mi sie ciagle Lynderlla Connect the Dots i widze, ze moze w lutym beda go mieli... jest nadzieja ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. My mieliśmy to szczęście, że viis.ee wysyłało lakiery (kosztujące mniej niż 10$) do Polski za normalną cenę - typu za 12 lakierów było z 15 dolarów wysyłki. Ale strzelili focha i podobno do Polski już nie wysyłają :( Aczkolwiek za flakies Nfu też bym niektóre dała dużo, ale na szczęście nie musiałam i mam taniej :D

      Delete
  8. Boski !!! Gdyby nie był taki drogi już bym go miała :)

    ReplyDelete
  9. I.Want.It.
    Soon.It.Will.Be.MINE.

    :D

    Very nice pictures <3

    ReplyDelete
  10. It reminds me of Peridot. It's beautiful and still a lot cheaper. =)

    ReplyDelete
    Replies
    1. It is more green and less brown, so I like it much more ;)

      Delete
  11. Kolor bardzo oryginalny i nietypowy. Ale ja właśnie odwrotnie od Ciebie! Byłaby w stanie wydać dużo kasy na lakier klasyczny, który używałabym często i pasowałby mi do wszystkiego. Ale ogólnie rzecz biorąc na rynku jest full tanich lakierów o świetnych kolorach.

    Co do wspomnianego koloru od Chanel to jego odpowiednik jest też w kolekcji Golden Rose :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Właśnie to jest tak, że najbardziej brązowo-złoty jest GR (najmniej mi się podoba), potem jest Chanel/Sephora, potem Models Own Golden Green (zielony ale mniejszy duochrom) a potem Ozotic - najbardziej zielony, mega duochromowy no i ma dużo żółtego <3 Ozotic górą :D

      Delete
  12. piekny jest faktycznie ale ja nie lubie na moich lapkach takich kolorow:) sa moze jakies fiolety czy niebieskosci ?:)

    ReplyDelete
  13. Łał! Jest naprawdę świetny! Kiedy zobaczyłam miniaturkę myślałam, że to naklejki. Mniam!
    Co do ceny - rzeczywiście wysoka, ale dla takiego koloru i formuły - warto. Za to nigdy ni kupiłabym, dajmy na to, czerwieni z Essie czy innej drogiej (na polskim rynku) marki - bo i po co? Skoro taki rodzimy Virtual wypuszcza piękne kolorki ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Essie dla mnie są niewarte kasy, ale np OPI czy China Glaze już tak. Z OPI czerwienie są rewelacyjne, mają dużo kolorów nietypowych - glassflecków itp. A China Glaze to w ogóle klasa sama w sobie. Do tego ja lubię nietypowe drobinki i wykończenia, których próżno szukać w polskich markach niestety (poza CA). Ale to już kwestia tego co kto lubi :)

      Delete
  14. wieeeeeeeeeeeeeesz cooooooo....swinstwo mi zrobilas podajac adres strony :P mam juz otwarte chyba z 30 lakierow ktore sa tak piekne ze mnie trafi zaraz hahah :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj tam oj tam, swoją droga Sally Hansen Garnet Lapis spróbuj capnąć na allegro, dawno się w sumie nie pojawiał ale to duplikat jednego Ozotica. Tak samo Turquoise Opal (kładzie się je na coś innego ciemnego, bo są bardzo rzadki i półprzezroczyste, ale kosztowały jakieś grosze).

      Delete
  15. Wygląda niesamowicie, choć akurat na ten lakier bym tyle nie wydała.
    Właśnie oglądam Lynnderelle - dobrze, że nie bardzo umiem zamawiać z zagranicy, bo szybko bym zbankrutowała...

    ReplyDelete
  16. Pięknie wygląda, ale chyba nie dałabym tyle za lakier. Ale nie żebym cię potępiała czy coś, każdy ma jakiegoś bzika :D

    ReplyDelete
  17. ...a mi szkoda 30zł na Chinkę w drogerii xD

    ReplyDelete
  18. Jest cudowny! Ale jednak 60zł bym na niego nie wydała, wolę kupić sobie za to dwie nowe bluzki :D

    ReplyDelete
  19. Bardzo ładny,ale mimo mojej lakieromanii nigdy w życiu nie wydałabym na lakier takiej fortuny ;-p

    ReplyDelete
  20. ja na żaden lakier nie wydałabym tyle kasy (przynajmniej teraz, gdy jestem niepracującą studentką ;) ale gdy zacznę zarabiać, a jakiś lakier powali mnie na kolana to kto wie :>
    ten jest śliczny, świetnie uchwyciłaś jego wielokolorowość :)

    ReplyDelete
  21. Ale daje po oczach na tym ostatnim zdjęciu XD
    Nie wiem jak piękny musiałby być lakier, żebym wydała za niego 17,5$. Chociaż, gdybym zarabiała 3 razy więcej niż teraz, to pewnie nie byłoby problemu XD

    ReplyDelete
  22. Ja nie przepadam za takimi kolorami, ale efekt duo jest fantastyczny :) co do ceny to zgadzam się z Toba, że jeżeli kogoś stać to warto zaszaleć przy nietypowych kolorach/ wykończeniach itd, ale za nudziaki i podstawowe kolory na pewno nie :)

    ReplyDelete
  23. wow! nigdy nie widzialam czegos takiego!!!

    ReplyDelete
  24. w życiu tyle pieniędzy nie przeznaczyłabym na lakier... no ale fakt faktem, ciężko oderwać od niego wzrok :) jest nieziemski!

    ReplyDelete
  25. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  26. umarłam w butach. no serio, poskładał mnie. cudeńko! tez mam niedługo urodziny, a w głowie tyyyyle zachcianek :D ale cena dla mnie zaporowa mimo wszystko...

    ReplyDelete
  27. BOSKIE CUDEŃKO !
    'Kupa forsy' na niego poszła, ale urodziny są raz w roku i można poszaleć ;p

    ReplyDelete
  28. jee jest cudny:D czasem warto wydac wiecej za taki efekt;)

    ReplyDelete
  29. taki złoty jaki uzyskałaś po zrobieniu zdjęcia z lampą mam w swojej kolekcji z wibo i jestem bardzo zadowolona :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. wiem jaki z Wibo ale jest inny, poza tym tu nie ma żadnego zdjęcia z lampą :)

      Delete
  30. Seria Ozotic Multi Chromatic jest boska ;) Szkoda, że taka droga, bo bym sobie sprawiła ;p A co do Peridota, to zakupiłam ostatnio jego odpowiednik Lakier Douglas w kolorze 15 Fireworks. Kosztuje 25zł więc tragedii nie ma ;) Pozdrawiam gorąco Fankę Lakierów ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. no ja właśnie kupiłam ten z Sephory (mający tylko 5 ml) chwilę przed tym jak weszły do Polski te lakiery Douglasa :| Peszek :D

      Delete
  31. Drogi ale też byłabym w stanie tyle na niego wydać, bo jest rewelacyjny!!!!!

    ReplyDelete
  32. Śliczny, uwielbiam zielone lakiery, wszystkie możliwe odcienie, a duochromy to już w ogóle. Nie skusiłam się jeszcze na Ozotic, ale mam kilka wyjątkowych odcieni Chanel (na szczęście mam szczodrego chłopaka, który mi je zafundował), ale zdarzyło mi się zgrzeszyć i nabyć 3 Butter London, kosztowały mnie 78 zł za sztukę z przesyłką :/ Na razie użyłam tylko Wallis i jest boski, warty był tej kasy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wallis jest wypasiony tylko strasznie kiepsko mi siętrzyma :(

      Delete
    2. na mnie trzyma się jak przyklejony. Nawet OPI wysiada.

      Delete
  33. Piękny ale cena skutecznie zniechęca..

    ReplyDelete

Thank you for your comments! I read all of them and they are very important for me! I sometimes did not reply, but trust me - I read them carefully. I will surely reply to all questions in comments :-)

Dziękuję za wasze komentarze! Czytam każdy z nich i są dla mnie bardzo ważne! Czasami nie odpowiadam na wszystkie, ale uwierzcie - czytam je bardzo uważnie. Na pewno odpiszę na wszystkie pytania w komentarzach :-)


Nie przeszkadzają mi linki do waszych blogów, jeżeli poza wrzucaniem ich komentujecie notkę. Proszę jednak - jeżeli macie więcej niż 5 lat zastanówcie się czy użycie wyrazów typu "kolorek" i "pazurki" w każdym komentarzu jest konieczne ;)